Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie RUMU

Cukier w rumie, i nie tylko…

Jego obecność, czasami bardzo przesadna, a czasem minimalna lub zerowa od zawsze dzieli konsumentów na tych, którym to zwyczajnie smakuje oraz tych, którzy są absolutnie przeciwni praktykom dodawania do rumu czegokolwiek. Zauważyłem też, że ci pierwsi niespecjalnie interesują się, skąd pochodzi ta słodkość i dopóki smakuje to wszystko jest w porządku. W przypadku tych drugich zdecydowanie częściej pojawia się zainteresowanie opisami na etykietach oraz chęcią zdobycia informacji, co to faktycznie za płyn i co rzeczywiście wpłynęło na jego smak. Są też skłonni zapłacić dużo więcej za taki rum, który prawie zawsze jest droższy. Żeby było jasne – oczywiście mam swoje zdanie, ale ostatecznie nie faworyzuję żadnej ze stron. I nie chodzi o to, że jest tam cukier czy też nie, a o to żeby konsument o tym po prostu wiedział. Uważam, że każda osoba pijąca rum dokłada swoją cegiełkę do rozwoju tej kategorii w Polsce. Kilka lat temu sam zaliczałem się do tej pierwszej grupy. Dziś w zależności od dnia, czasem mam ochotę na słodki, doprawiony, wręcz likierowaty trunek, a czasem zupełnie przeciwnie – wytrawny, suchy i ostry. Z tą różnicą, że dziś moje wybory są świadome, i chciałbym aby podobną szansę miał każdy czytając prawidłowo opisaną etykietę.

Wracając do cukru, niestety wielu producentów mocno nadużywa tego składnika, nie udostępniając przy tym żadnej informacji, co często wprowadza konsumenta w błąd oraz daje zakrzywiony obraz tego, jak smakuje prawdziwy, naturalny rum. Niestety często przez nadużywanie tych dodatków producenci przykrywają niedoskonałości jakościowe swoich produktów, i właśnie to w pewnym stopniu zostanie wyeliminowane. Nie czarujmy się – nie w całości, ale zawsze to coś… 🙂

17 kwietnia ub. roku Parlament Europejski przyjął nowe Rozporządzenie w sprawie definicji, opisu, prezentacji i etykietowania napojów spirytusowych. W tym również rumu.
Czemu napisałem u cukrze w rumie? Wygląda na to, że będzie to najistotniejsza zmiana. Taki obrót sprawy wymusi na wielu producentach zmianę w opisie na etykietach swoich produktów lub dostosowanie ilości dodatków do wymaganych w nowym Rozporządzeniu.
Poniżej fragment treści dotyczący rumu:

1 – rum jest napojem spirytusowym wytwarzanym wyłącznie w drodze destylacji produktu otrzymanego w drodze fermentacji alkoholowej melasy lub syropu produkowanego przy produkcji cukru trzcinowego lub samego soku z trzciny cukrowej, destylowanego do poniżej 96% obj., tak że destylat ma dostrzegalne specyficzne właściwości organoleptyczne rumu.
2 – minimalna objętościowa zawartość alkoholu w rumie wynosi 37,5%.
3 – nie dodaje się żadnego innego alkoholu, rozcieńczonego lub nie.
4 – rum nie jest aromatyzowany.
5 – rum może zawierać jedynie dodatek karmelu w celu dostosowania koloru.
6 – rum można dosładzać w celu dopełnienia ostatecznego smaku. Jednakże produkt końcowy nie może zawierać więcej niż 20 gramów produktów słodzących na litr, wyrażonych jako cukier inwertowany.
7 – w przypadku oznaczeń geograficznych zarejestrowanych na podstawie niniejszego rozporządzenia nazwę prawną rumu można uzupełnić o:
a/ określenie „traditionnel” lub „traditional”, pod warunkiem że dany rum:
– został wyprodukowany w drodze destylacji do poniżej 90% obj., po fermentacji alkoholowej materiałów do produkcji alkoholu pochodzących wyłącznie ze wskazanego miejsca produkcji
– ma zawartość substancji lotnych równą lub przekraczającą 225 gramów w hektolitrze
– nie jest słodzony;
b/ termin „agricole”, pod warunkiem że dany rum spełnia wymogi określone w ppkt „a” i został wyprodukowany wyłącznie w drodze destylacji po alkoholowej fermentacji soku z trzciny cukrowej. Termin „agricole” może być używany tylko w przypadku oznaczenia geograficznego francuskiego departamentu zamorskiego lub autonomicznego regionu Madery.
20 gram cukru przedstawiają poniższe zdjęcia:
Na ten moment, z informacji jakie do mnie dotarły, rozporządzenie to ma wejść w życie wraz z początkiem przyszłego roku. Część producentów wie o tym od jakiegoś czasu i sukcesywnie dostosowuje swoje produkty do zmieniających się przepisów, a część z nich najprawdopodobniej zrzuci to na importerów i dystrybutorów. Tak czy siak, nie jest to problem konsumenta, a ta kolejna regulacja przyczyni się do ukrócenia niechcianych praktyk i obrania prawidłowego kierunku związanego ze świadomym wyborem kupowanego rumu.
Czytajcie etykiety i wybierajcie świadomie!
Wasze zdrowie Rumopijcy!  ? ⚓ ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*